Karczochowy sezon

Remontu cd.
chlopaki wyszly a ja dzis oproznilam dwa pokoje, od ktorych zaczniemy malowanie. wybralismy Dulux-a, bo ponoc najlepszy i sie nie ciapie, wyliczylismy w excelu ile m2 scian mamy do pokrycia i wybralismy dwa kolory z mieszalnika:

  1. Garderoba- kolor jasnej rafy koralowej – Natural Raffia
  2. Sypialnia-kolor jasno cytrynowy- Citrus Valley

Mamy walki, tasmy i folie ochronne, szpachle i szpachelke i mase zapalu.

impreza pt. wieczor panienski sie udala bardzo – striptizer byl rownie piekny jak na zdjeciu, ale byl calkowicie…niepotrzbny…
Przybyl o polnocy i przerwal nam ciag myslowy… Z ulga pozegnalysmy go wiec po 40 minutach by wrocic od rozmow o szczesciu, dzieciach, masazach i wschodnich filozofiach…
Super, super, super- pobilam moj wlasny rekord siedzenia na imprezach…tym razem do godziny 3.00 🙂 wogole nie znudzona, wogole nie zmeczona, siedzialysmy na tarasie, bylo cieplo, jak to na babskich imprezach bylo pelno jedzenia i dobry alkohol i nie chcialo mi sie stamtad jechac…

Zajadam sie ostatnio karczochami. Gotowane, gorace, z maslem i z sola.Pycha!

Inwazja krwiozerczych marsjanek

Pamietacie, pisalam Wam czas jakis o takich dwoch filmach science
fiction
rodem z Mexyku co teraz leca w kinach. Mysmy nie dali rady na primo, ale szanse ponoc nie stracone…

Znajomy byl wczoraj na pierwszym tym z ’55 r.
Na dole wklejam jego
recenzje.

" Statek Potworow – konkretny. Warto zobaczyc. Kino zalewalo
sie ze smiechu.
Totalne pomieszanie estetyki – troche westernu (Pan kowboj,
przystojniak,
przemieszczajacy sie na koniu od baru do swojej hacjendy) w
polaczeniu z SF
(niesamowite postacie obcych z roznych planet, robot Thor)
plus rzecz o
wampirach (zbuntowana Wenusjanka w pewnym momencie nie wiedziec
czemu
zmienia sie w wampira i akakuje ludzi wypijajac im krew – spuszczana
jest z
nieba na "sznurkach"). W roli kosmitek wystapily wicemiss Meksyku
i
zwyciezczyni jakiegos konkursu pieknosci (niezle salcesoniki swoja droga

taki zdaje sie wtedy byl ideal urody). Pelno smaczkow – typu: potwor
zjada
krowe, z ktorej zostaje sam szkielet. Szkielet stoi w stodole na
metalowym
stelazu, tak jak kosciotrupy w pracowni biologicznej.
Film
zrobil w Meksyku furore i pobil wszelkie rekordy ogladalnosci – kilka
lat nie
schodzil z ekranu.
Polecam – warto kuknac o ile bedzie okazja (podobno
planowany jest pokaz 6
filmow tego typu w Wwie).

[…]wszystkie te filmy musza byc konkretne.
Tylko nie wiem wlasnie czy to ma byc
w W-wie czy tylko w Krakowie. Wczoraj
mowil o tym taki kolo z Meksyku, ktory
specjalnie przyjechal zeby
zapowiedziec film i odpowiadac na pytania widzow.
Pytania z sali byly
niezle – ktos sie pyta "A co sie stalo z tym ostatnim
potworem, bo nie bylo
pokazane?" albo "A czy Meksykanie brali ten film na
serio, czy traktowali
jako komedie?"

PS: Pokaz specjalny polega na
tym, ze jest wino do wypicia po filmie, za

free "

Tak sobie mysle, ze
w Krakowie lecial ostatnio festiwal

MEXICO FANTASTICO

Moze tu
bedzie pod tym samym tytulem

SILNA PŁEĆ, 1945, EL SEXO
FUERTE


AZTECKA MUMIA KONTRA ROBOT, 1957, LA MUMIA AZTECA VS. EL ROBOT
HUMANO


STATEK POTWORÓW, 1959,

INWAZJA KRWIOŻERCZYCH KOSMITEK,
1965,


SANTO KONTRA INWAZJA MARSJAN, 1966, SANTO VS. LA INVASIÓN DE LOS
MARCIANOS


PAJĄKI Z PIEKLA RODEM, 1966, ARANAS INFERNALES

A na
razie dzis Inwazja krwiozerczych marsjanek na 20.00 (1965)…….
okrzyżowania jej planów…




czerwiec miesiac slubow….

no i mamy naszego striptizera.
Jest bardzo a nawet to bardzo… 🙂
Ma na imie Maciek.
Stad:
http://badboys.pl/index2a.htm
Jedyne 500 zeta…
Taniej sie nie dalo..

Zdjecia z life party wkleje Wam po sobocie…

Diablik kazal mi nie jesc z NIEGO bitej smietany… 🙂
Nie wiem czy dam rade ;))

Meski striptize

Polecam dwa adresy:
www.bestmen.pl/
www.chippendales.com.pl/

Panowie do wyboru do koloru, a jesli chodzi o sam wieczor panienski to polecam gazetowy topik:

 
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=24561626&v=2&s=0

Stamtad najciekawsze propozycje to wizyta u wrozki i "sala była ustrojona nadmuchanymi prezerwatywami a w środku

były karteczki z niedyskretnymi pytaniami, na które musiałąm


odpowiadać…szczerze…:)na stole byłu świece, konwalie (symbol dziewictwa,


hihi)i kartki z dowcipami o mężu i żonie-uśmiałyśmy się!no i oczywiście pyszne


jedzonko i drinki, a potem karaoke".

Lista gadzetow, ktore mozna kupic mlodej ciekawa,
– (" niebieską podwiązką(standard)


– pończochy i pas do pończoch-ecru na ślub


– pidżamkę satynową ze szlafroczkiem(piękna!!!)


– majteczki przezroczyste-sexi ale zabawne


– stringi bezszwowe


– kubek z napisem "kubek żoneczki"


– komplet sexownej bielizny-stanik i stringi z puszkami w strategicznych


miejscach…


– olejek do masażu oraz(!!!) ksiązkę Seks egzotyczny(hmm taki podręcznik)

– jadalne majtki"

ale na ile wczoraj wszystko zlookalam, to brzmi swietnie, ale w praktyce ciagnie tandeta.

Smutek i nostalgia

ide jutro na wieczor panienski.
jest taki zwyczaj (nowy świecki chyba). ze sie daje prezenty z cyklu: pikanteria pożycia małżeńskiego.
nie wiedzialam, ale raz już poszłam i nic nie miałam i nieźle mi łyso było.

Jako, że nius nagły, to jezdem nie przygotowana. Dziś wzięłam więc Diablika za łeb (akurat miał urlop) i ruszyłam w tour po sex-shopach.
I powiem szczerze, że dno.
nic nie ma w tych sklepach. Można kupić mega-penisa w opcji świeczka, można kupić połmetrowy czarny wibrator, kajdanki obszyte pluszem sztucznym i tandetnym za jedyne 90 zeta, majtki z łańcuszkiem za 55, 3sztuki Durex-ów (własnie wypełnilam dzis ankiete Durexa- może przyśla kilka paczek w nagrodę) za wyjątkowe 12 zeta (!!!!!!!!!!), kasetę Video i środek wspomagający orgazm, którego bym nie połknęła nawet z pistoletem u skroni.

Mam nadzieje, że w Amsterdamie, albo w netowych sklepach z sex-gadżetami jest lepiej, bo bo dzisiejszych przygodach to ja mocno wierzę że my to kraj katolicki jesteśmy.

Kupiłam więc dobre wino w drogim sklepie z winami i niech mają na noc poślubną. Ja przynajmniej bym się z takiego prezentu ucieszyła.

finishiamo….

Codziennie odkrywam, coraz wieksze podobienstwo z Diabliczkiem 🙂

Np. wczoraj okazalo sie, ze oboje sciagamy buty w kinie…

_____________

Dzis przyszli stolarze – wbrew temu co mowi Mr.Adam,twierdza, ze skoncza do piatku… Ech, bylo by cudownie…

victoria’s secret

Poddasze wyglada coraz lepiej- po poludniu moze fotki zapodam.

Wczoraj szukalam po necie bielizny– zainspirowala mnie moja mama, ktora potrzebowala malinowy stanik zrobilysmy tour po sklepach i w ostatnim mama weszla zobaczyla i mowi: "Jak jest moj rozmiar to biore bez mierzenia" Na co ja jej odpowiedzialam: "Mamuś, ale on kosztuje 643 złote..." No wiec mama zrezygnowala.

Siadlam do netu i znalazlam ten sam stanik z kolekcji Lisa Chantell na brytyjskich stronach sklepow z bielizna i kosztuje tam 44 funty, co jak by nie liczyc jest 1/3 tej kwoty… coprawda dojdzie z 7 Funtów przesylki i innych oplat, ale wszystko jedno…
Ot taki ciekawostka.

Zalolyzylam wiec mamie konto na victoria secret i ma dzis sobie zamowic.
Wyslalam jej dokladnego meila co i jak ma robic i tak czekam na potwierdzenie czy juz to zrobila. Ja tam rowno rok temu zamowilam koszule nocna i 4 pary majtek. Sa super, sluza do dzis.
To tez zamowilam karte do placenia w necie i czekam az przyjdzie, to tez sobie  co nieco kupie.
Wybralam:

Kosztuja od 19 do 25$ + przesylka kolo 19$ wiec czekam i czekam i juz bym chciala je miec! :))))))))))

Przy okazji polecam tez polskie sklepy z bielizna (i tak tansze te netowe niz te w realu):
www.intymna.pl
www.lulu.pl
http://www.abaccarat.pl/

Nie polecam tam markowej bielizny typu:Lisa Chantell czy Simone Perel, bo po to lepiej wejsc np na:
http://www.figleaves.com/uk/home.asp
(roznica ok 35%-40% w cenie na korzyść niestety wcale nie taniego tez sklepu brytyjskiego)
Ale jest tam za to super bielizna polskich firm- szczególnie polecam PRINCESS i ELLE.