prasówki cd


Na Onecie art o Kaczyńskiej.
Generalnie same superlatywy.
Madra, dobra i
odpowiednia.


Komentarze zato bezlitosne.
Ze nijak sie ma ta para do Kwachow
oraz takie:

1 Dama – Łabędziem Być.Nowa edycja.

JEśli chodzi o tych I to strasznie mi się podobał zestaw koszulowo-krawatowy. I tak właśnie kombinuję coby Diabla na ślub go tak na błekitno ubrać.


^^^

Pierniczki II tura również falstart

^^^

Zastanawiałam się skąd taka mała popularność mojego karmnika u ptaków, ale już mam odpowiedź….

Lubicie Święta?

Ja tak. Nawet bardzo.
Ale na Onecie mamy wlasnie ciekawy art, dlaczego ludzie nie
lubia.
Jak ktos nie czytal, to polecam.
http://wiadomosci.onet.pl/1302207,2679,kioskart.html
Oczywiscie
z komentarzami na dole:

NIE LUBIA SWIAT CI, CO DOSTAJA KIEPSKIE
PREZENTY! JA UWIELBIAM SWIETA,BO NP: RAZ 
[8]  22.12.2005 11:27
MI
RODZICE KUPILI BMW Z3M 1.8, ZE SKÓRA, AUTOMATIKIEM, NA .. 
cobra
fajter

A tak wogole to sie nie moge doczekac karpia i uszek….

Prezent urodzionowy już jeden mam – biiiiig monitor od brata :))
Jest super 🙂

mix reflexii o starzeniu

Raz po raz mnie zdumiewa jak spotykam na mojej drodze ludzi (w moim wieku, lub niewiele starszych), ktorzy nic nie maja do czynienia z internetem.
Maja w pracy, w domu tez czasami, a w zyciu nie napisali ani jednego postu na forum i pewne rzeczy sa dzis calkowicie obce.
Dzis taka osobe poznalam. Facet, starszy ode mnie o 5 , max 6 lat, wykształcony, dobrze zarabiajacy, przystojny  anawet bardzo i internetowe zero.
Nie znal słów: topik (!), nik i osobach piszacych cos w necie mial zdanie emeryta, ze to pisza frustraci niezadowoleni z zycia, ktorzy nie maja sie gdzie wyżalić.
Jest dość sympatyczny i nie chcial byc nie mily.
Po prostu tak uważa.

Zresztą mój nauczyciel espanola – super facet i na dodatek młodszy, też jest podobnym typem. Czasami chyba korzysta, ale traktuje technikę zdecydowanie jako zło konieczne.

Nie idalizując fanów internetu, wydaje mi się, że taki typ (to zdumewające, ale jest naprawdę powszechny) bedzie sie po prostu szybciej starzał.
To nie jest tak, że bardziej doskwiera ludziom starzejące się ciało.
Gorszy jest nie nadąrzający umysł.
Proces starzenia fizycznego ludzkość spowalnia coraz bardziej (mamy kremy, zastrzyki, operacje, masaże i tabletki) ale właściwie to wszyscy się trochę już starzejemy umysłowo wybierając chociażby telefony kom tych samych marek, żeby nie opanowywać nowej nawigacji.

Dlatego duży szacunek żywię do osób starszych  korzystających  z netu 🙂 i umiejących  korzystać z komórek czy też wysyłać sms-y.

Co za tym idzie wali się w gruzy moja teoria sprzed lat kilku, że potrafie stanowić związek doskonały z praktycznie każdym mężczyzną. Ignorantów nie zniosę. I co więcej oni mnie chyba też…

uwielbiam zimę


licznika się nie udało zmienić, więc wymieniłam szablon na świąteczny.

Co prawda po raz kolejny wylazi, ze mam za maly monitor, bo muszę przesuwać, ale moze ten gift monitorowy od mojego brata przybedzie przed swietami, to problem by sie rozwiazal.

Liczi


Rzucili w Auchanie… Z Madagaskaru (?), ogromne ilości, swieże i w cenie jabłek.

Kupiłam pół kg (to było sporo) za zawrotną sumę 4 zł.
wysypałam do miski i przed powrotem Diabla z fabryki jakoś samo się "zjadło"

Zamierzam kupić więcej, bo dość mi odpowiada ten słodko-wodnisty owoc.

Tylko musze znaleźć sposób jak go można przyrządzić…
Może jakaś sałataka? (chociaz to dużo babrania)
Znalazlam tez zeby go do mies dodawac.

Na tej stronie znalazłam info, zeby suszyc:
www.biology.pl/owoce_egzotyczne/My%20Webs/liczi1.htm
Ale jak suszyć? Wypestkować, obrać i jakie to w smaku wychodzi?….
:/

/
//
////
//////

Choinki wciąż nie ubraliśmy.
Problem jest taki, ze ja optuję za ubiegłoroczną sosną matrix, jako że nie mamy stojaka np i trzeba by go kupic, a do sklepu to strach wchodzić, takie tłumy, a mąż się upiera na prawdziwą.

A tak wogóle to uwielbiam zimę. Taką zimną i ze śniegiem jak dziś.
Na wysokości lutego mam już jej dość, ale w grudniu to mam wrażenie, że to moja ulubiona pora roku.

Dziś stawiamy choinkę…

Dni parę temu, była zmiana tapety.
Musze poprawić licznik, żeby słowa się nie chowały..

***

Fajna zabawka ta Wikipedia.
W tym samy roku co ja, to nikt, ale w tym samym dniu, to i owszem.
Ale sami
krolowie i sportowcy.
No i Avril Lavigne z historii
nowożytnej…

Wazne natomiast, ze mamy wtedy:

a) Belgia – Święto
Społeczności Francuskiej (święto Walonii)
b) Dzień Polskiego Państwa
Podziemnego
c) Światowy Dzień Turystyki

http://pl.wikipedia.org/wiki/27_wrze%C5%9Bnia#Urodzili_si.C4.99

Jutro postaram sie cos ciekawego wkleić

Strasznie biegnący tydzień.
Finał zakupów świąteczych + mierzenie sukienki + fony od wydawcy, gdzie są te rzeczy na miniony tydzień + wizyta u doka i jakieś grrr kolejne badania…

uff, ale jakoś się wyrobiłam i pomijąc dzień dzisiejszy, który jeszcze bedzie tak biegł przez kilka godzin, od jutra powinno już być luźniej…

Do południa poadresuję koperty na zaproszenia i we wtorek je wyślę.

Żadnego fajnego linku w minionym tygodniu nie wynalazłam…

Poza tym takie teraz zastrzyki biore, ktore Diablo mi robi…. Grrr…. Średnio to przyjemne, ale dzięki temu przeżywamy kolejny rodzaj wzajemnej fascynacji pt. lekarz i pacjentka…. 😉

Piernicze pierniczki

W sobote nici wyszly z pracy, bo oprócz tego, że zaprosiłam sobie brata i jego psy na obiad (i potem odstałam 2 h w Auchan w kolejce do kasy) to postanowiłam też upiec pierniczki… 🙂

Ogólnie nie są złe, chociaż mam do nich trzy zastrzeżenia.

  • Pierwsze to, że są za mało słodkie- albo mój miód był mało słodki, albo za mało go miałam.
  • Drugie to przyprawy: z lenistwa nie chciało mi się ucierać goździków na tarce, więc dałam taki mix- przyprawy do pierników. I mają za mocny ten korzeny smak… 😦
  • Trzecie: planowałam z tych ozdób zrobić wzorki: grzybek to miał być grzybek z czekoladowym kapeluszem, aniołek miał mieć namalowane flamastrem cukrowym cycki, mikołaj miał sie uśmiechać podobnie jak księżyc i ptaszek.No ale dekory przykleiły się tylko tam gdzie był lukier, a on nie był podatny na malwanie nim.

no ale I koty, za płoty, kolejne będą lepsze…

Fikuśnik bedzie koło 17, więc czasu nie dużo…

zwiebel – czyli cebula

Diablo wyjechał do Zakopcaszkolom go, wiec zostalam sama.
Pierwsze takie długie rozstanie odkąd jesteśmy razem 😦
Pocztowke mms-em przysylał razów kilka.
Że piknie, ze snieg sypie i ze baba
nie miala wydac z 10 PLN-ów i oscypkami wydala...

***

Ja natomiast dziś nabyłam karmę dla kota – bardzo przyjemną firmę znalazłam. Zamówiłam już w sklepie tydzień temu, ale jako, że z Hillsa dowożą tylko jak mają 2 kg, to jak byłam w czwartek po odbiór, to okazało się, że nie ma. Co mnie zirytowało.

I potem znalazłam tę firmę:
dowóz gratis, taniej o 6 zeta niż u weterynarza, dostawa w 8 h.
http://kuchniapupila.pl/


***

Zrobiłam też trochę świątecznych zakupów.
btw. odkryłam ostatnio niemiecki fajans użytkowy i to jest coś co mnie powaliło. Tyle się narzeka, na niemiecką stylistykę, a odkryłam eldorado naprawdę fantastycznych rzeczy. Przy okazji przechodzę przyspieszony kurs niemieckiego… Tak nawet kombinuję, że kiedyś trzeba by jednak na zakupy świąteczne do Berlina.
Także dwa dni ostatnie wydatkowo…

***

No i ułożyłam rzeczy w szafie– moje rzeczy. Bo na półkach Diabla jest sterylnie, a na moich rzeczy były ostatnie kilka miesięcy upychane. Przy czym ja świetnie wiedziałam gdzie co jest. Obejrzełam trochę tiwi, bo znowu były przerwy w dostawie netu :/ i chyba jutro   nie-uniknione jest popracowanie.

Czajnik

W weekend bylismy w electro worldzie.Szukalismy czajnika bo poprzedni nam sie zepsul
(one się po prostu zużywają )i od wtorku gotowalismy wode w garnku. Koniec koncow kupismy w Jupiterze (ten biało-kremowy),
ale w elektro worldzie sa niezle dvd i super plazmy- > one dosc znacznie
potanialy musze przyznac. Przy okazji odkryliśmy, że najwięcej i najtańsze no-name sa w Conforamie.

***

Poza tym dziś zaprzątnęła mnie organizacja kuligu w noc sylwestrowa.
Mam super oferte, tera tylko trzeba squad zebrac…