W świecie wyborów


Coraz silniej ogarnia mnie tzw. syndrom wicia gniazda. Obecnie mam etap wyboru …tapet. Dylemat tkwi w wyborze pomiędzy egzotyczną junglą (skoro mamy hodowac malego podróżnika) lub sielska łączką z owieczkami. Nie mówiąc już o tym, że najbardziej pasują szalejące misie (bo szafa niebieska zostaje)…
No i dramat pełen…



"""""

Trudny wybór nr 2 to auto. Za nami wizyty w trzech salonach, przed nami conajmniej 6 kolejnych. Zdecydowanie odpadla fiesta, jako że w standarcie to auto wyglada jakby wyprodukowano je 10 lat temu. Za te cene brak np. elektryki w drzwiach to jakies max niedopatrzenie. W sumie to odpadl tez Colt, jako, ze nie mozna wybrac koloru tapicerki- skoro to ma byc moje auto, to chce miec na to wplyw.
Zdecydowanym leaderem jest narazie c3. Ma wszystko jak nalezy, podoba mi sie, chociaz jest 5 drzwiowy, a szukalam auta tej wielkosci, ale 3 drzwiowego. Jak juz naprawimy terme mysle, ze wybierzemy sie na ciag dalszy poszukiwan.
Chcialabym jeszcze obejrzec fiata, honde, toyote (ale w sumie to nie wiem, bo yaris nie, a aygo jest troche za mala), moze suzuki (ale to tez na koncu) i nissana. A i moze skode. Wlasciwie to ja napewno.

dawno temu w Ameryce

ktoś może wczoraj oglądał??

Takie mi sie pytanie pojawilo:
jest tam taki watek, ze jest policjant, ktory ma 4 corki i wlasnie urodzil mu
sie syn.
I "ferajna" zeby wywrzec nacisk na tego policjanta, by ten nie tlamsil
zwiazkow zawodowych czy cos takiego wchodzi do szpitala do sali, gdzie noworodki leza w
koszach i oni je przekladaja i mieszaja numerki.
(btw. to byla moja wielka obsesja jako dziecka, ze jestem podmieniona)

A potem gubia liste jak byly dzieciaki przedtem.
I tak sobie mysle: czy w tych latach 20-30 byly jakies sposoby sprawdzenia
czyje to dziecko?
Jakies testy krwi np? Bo DNA to napewno nie.

I czy matka pozna swoje dziecko??
Jakby miala wybrac z kilku??

środowe sprawozdanie


Wczoraj widziałam się z moją mamą.
Jak zwykle był dramat, że jestem uparta i nic nie chcę.
Ale postanowiłam, że udowodnię całemu światu, że można przejść ciążę i nie kupować tych obrzydliwych ciążowych ubrań.
Aż mi się płakać chciało, jak pomyślałam, że musiałabym to włożyć.
Koniec końcow, po długiej indoktrynacji, za namową męża :), uległam.
Ale zgodziłam się na zakupy w "normalnym sklepie" typu Zara czy Mango.
Z mothercare wyszłyśmy więc tylko z micro-wyprawką- też ocaliło nas to, że nie wiemy jaka płeć a te unisex ubranka nie są takie fajne.

Jakby nie było do kolejnej wizyty mamy luz. Na chwilę mama się uspokoiła.

"""""

Cały czas nie działa nam terma– to już 4 dzień-> i to dopiero jest problem.
Nie ma ciepłej wody- nigdzie, ani w kuchni, ani w łazienkach.
Nie można wstawić innej, bo za mało miejsca, więc naprawiamy starą.
Mam nadzieję, że wkrótce będzie.
Ciepła woda to jeden z tych wynalazków, które doceniamy jak ich nie ma.

//////

Wczoraj na Ale kino były:

PURPUROWE SKRZYPCE =(Le violon rouge)- Genialny.

Dawno żaden film tak mi się nie podobał.

bollywood

My niezmiennie jestesmy fanami kina idyjskiego.
Wiem, ze to produkt przez koneserow potepiony, ale wczoraj bylismy w kinie
na kolejnym z cyklu i jest kolejne arcydzielo 😉
Minus- to dlugosc filmu- do nas chyba i tak nie docieraja te egzemplarze
5-6 godzine, ale ponad 3 godzinny film jest trudny ciagiem do wysiedzenia.
Polecam – jesli ktos ma dylematy jak np. nalezy sie ubierac-> to II
meski charakter Rahid – ma rewelacyjne ubrania i naprawde swietnie polaczone: i to
zarowno stroje dyskotekowe jak i gajery- mnie urzekly koszule i krawaty-> co
ujecie (ci co probowali to wiedza, ze aktor moze byc w kazdej kolejnej klatce
ubrany inaczej podczas jednej sceny) to nowy zestaw lepszy od
poprzedniego.
A no i aktorzy nie maja syndromu Gajosa. Babcia we wszystkich filmach jest
babcia, mama mama, ciocia ciocia , itd.
To dosyc ulatwia zorientowanie sie w relacjach.

****
Wawa- Wrocek

weszlam na strone centralwingsa i widze ze
uruchamiaja loty po Polsce.
Super sprawa!
Bilet z oplatami juz ok 100 zeta:
Lot trwa 50 minut. Poza tym pewnie zaraz rusza kolejne miasta.
Mi sie marzy okolice Swinoujscia
i Szczecina.

I do tego kefir…

W Jankach w P&P sa mlode POLSKIE ziemniaki.
z taka zwijajaca sie skorka, blotem i cala ta przyjemna reszta.
Cena niestety zaporowa – bo 40 zeta za kilogram…
Ale babce przy wagach sie zdarza pomylic…
I liczy jako cypryjskie- 3 zeta za kg 😉
To zdecydowanie najsmaczniejsze cwaniactwo jakie mi sie dzis udalo
:))

+ żeberka i zółta fasolka mamut (tu sie niestety nie pomylila :/)

Zimna Zoska była zimna

"- Dawno nie słyszałem tak gromadnego odgłosu opadających szczęk, jak wczoraj 
przy ogłoszaniu przez Janasa nominacji.
[…]Jak zobaczyłem że jadą Mila, Lewandowski i Rasiak to poczułem się tak
jakbymi ktoś po gębie dał, ten ktoś to >oczywiście
Janas.


Jedno jest jasne dla mnie: NIE WYJDZIEMY Z GRUPY
!!!


– Ba, dla mnie to było jasne nawet bez ogłaszania składu
reprezentacji 🙂
"

😀 Dokładnie tak.
Ja nie wiem skad sie bierze ten nieuzasadniony meski optymizm
przed kazdym
mozliwym sportowym wydarzeniem :/

Z wazniejszych rzeczy
wczoraj byl ostatni dzien skladania wnioskow
rolniczych o dotacje i traf
chcial, ze bylam w powiatowym oddziale ARiRR-u i
przyszedl gosc ktoremu sie
wlasnie urodzil cielaczek i potrzebowal wniosek.
To było dopiero ciekawe! 🙂

{-}{-}

I dowiedziałam się, że co trzecia kobieta w Polsce biorąca ślub jest w ciązy ;p

ciasto z rabarbarem


naszło mnie wczoraj na ciasto z rabarbarem wiec dzis takie zrobiłam.

Ciasto jest kruche, rabarbar lekko zasypałam cukrem, zeby troche soku zgubil, a pomiedzy owocami a spodem jest jeszcze budyń waniliowy 🙂
Stygnie, ale mam nadzieję, że dobre wyszło.
Przepis poza mikro modyfikacjami (nie mam np pojemnika na tartę :/) stąd:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=25129479&v=2&s=0


""""""

Poza tym dzwonili z propozycja nie do odrzucenia z jednej firmy.
Tłumaczenie dwudniowego szkolenia w Wiedniu, a właściwie pod Wiedniem – pod koniec maja.
Pomijajac rewelacyjne finanse- 4 cyfry za dzień pracy (myśle, ze tyle dało by się zrobić) sama oferta super atrakcyjna i kręcąca…
Tyle, że mnie z brzuchem to juz za bardzo nawet na pokład samolotu nie wpuszczą :/
Więc poprosiłam o 24 h i właśnie szukam kogoś na moje miejsce :((
Także takie cierpienia młodego Wertera…

(.)(.)(.)(.)

Poza tym odkryłam, (od jakiegoś czasu sypiałam z poduszką między nogami), kolejny dowód na to, że kobieca intuicja to tysiące lat doświadczeń...

Bo trochę się tego przed Diablim jakoś wstydziłam i w sumie to nikomu o tym nie mówiłam, bo założyłam, że to dlatego, że biodra mam szersze i odstęp między nogami jest większy i dlatego mi wygodniej jak go wypełnię…
www.mediweb.pl/forums/viewtopic.php/t=7356/postdays=0/postorder=asc/start=0.html

www.poradnikmamy.pl/

www.babyboom.pl/ciaza_i_porod/kalendarz_ciazy_hit/kalendarz_ciazy_iii_trymestr.html

i jeszcze tu:


katalog.bizz.pl/index.php?engine=tekst&nid=7319&cid=173
i strasznie mnie to zakrecilo, ze ten organizm babski taki sprytny jest 😀


z bloga chaotic -LOST

ogladacie jeszcze jakies odcinki ?

Jest taka bohaterka-  Michell Rodrigez, ktora niestety
wypada.
Wlasnie trafilam na dwa linki wywiadow z nia.

GMA – http://www.sparklies.org/~lisa/lost/video/otherpromo/2006_05_04

Regis
& Kelly –
http://www.sparklies.org/~lisa/lost/video/otherpromo/2006_05_04

I
pytanie, które mnie dręczy od wczoraj, to w jakim filmie byli Ci illuminati? :/

^^^^^

Odkrycie nr 2

Wlasnie sie dowiedzialam, ze oddzialy regionalne ARiRR w okresie składania
wniosków (15 styczeń- do 15 maj) są czynne od 8 do 24 w nocy codziennie.
I uwazam, ze urzędy skarbowe tez tak powinny pracowac.

9 marca- dien pobiedy!

Diabli na kolejnym szkoleniu…Tym razem w Jachrance… A ja smutek i nostalgia przez 3 długie dni. Straszne, że się taka rozlazła zrobiłam. Robota na mnie patrzy, a mi się nie chce :/
Leń taki, że aż wstyd. Ale dziś wieczór się przełamię ;0

Dziś Dzień Zwycięstwa. Oczywiście po czasie się zorientowałam. A początek dnia wcale nie był dla mnie łatwy – jakieś takie niewypały za co się nie zabrałam..
W Rosji 5 mln osób odświętowało to Święta. A takie były kiedyś świetne fety!
http://www.rosbalt.ru/2006/5/9/252848.html

()()()

I ckliwa jakaś jestem. Nie wiem czy to dlatego, że junior odsysa ze mnie męskie hormony, czy dlatego, że princess i ja tworzymy dawke hormonow zabójczą dla mojego ciała, ale się raz po raz wzruszam :/ Np. przeczytałam właśnie "Zorzę polarną" – co to prawie harlequin i się wzruszyłam :/
Trochę aż wstyd…

mundial

czytam na gazecie art i mam taki fragment:

"Siedzimy, pijemy browary,
przyszły dziewczyny zatańczyć nam na stole.

Byliśmy już nakręceni. Okazało
się, że to Rosjanki, w nas się słowiańska

dusza obudziła, a i one się
strasznie ucieszyły. Poliaki, riebiata, druzia –

mówiły i obiecały, że się
do nas przysiądą, jeśli im szef pozwoli. Wzięły za

taniec 50 euro i poszły
do kierownika powiedzieć, że niby znajomych

spotkały, i zapytać, czy mogą z
nami usiąść.


Kierownik się zgodził, przyszedł kelner, dziewczyny zamówiły
szampana, potem

drugiego i zaczęliśmy je urabiać, żeby poszły z nami do
mieszkania. Nie

chciały się zgodzić, trzeci szampan, bo strasznie dobrze nam
wchodził ten

trunek, gładziły nas po kolanach i opowiadały, jacy to my
jesteśmy fajni,

przystojni i że Polacy to najlepsi kochankowie na
świecie…."

zabawny fragment 🙂
http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3322831.html?as=2&ias=3


Wózki

Próbowałam wgryźć się w tematykę wózków. Nie rozumiem tego systemu. Nie wiem po co są te wszystkie udogodnienia. Nie wiem ktore sa lepsze, i czy 3-elementowe to koniecznosc. Frustruje mnie to. Powoli godze sie z mysla, ze moje dziecko nie bedzie miec wózka bo mnie temat drażni. Abstrahując od ich cen zrzucam wybór na innych. Kolor jest bez znaczenia, podobnie jak kształt. Niech wybierze go sobie Diabli, albo moi rodzice. Nie ciekawi  mnie to :/