1 z dziesięciu?

Dziwne jest spanie na brzuchu po roku przerwy 🙂 Kiedyś lubiłam, a od jakiegoś czasu co się próbuję ułożyć, to tak trochę niewygodnie… 🙂

<><><>

Łuczywo ma nową zabawkę. Jak na wielka fankę jedzenia przystało "zabawka" jest jedzeniowa. Zaczęliśmy podawać jej na noc kaszkę ryżową i jest to coś co uwielbia. Od razu wiedziała jak złapać i co się z tym robi. Za I razem wciągnęła 100 ml na wdechu i nie zdążyliśmy tego nagrać… więc wczoraj byliśmy już przygotowani lepiej… Kleik jest grany tylko raz dziennie, ale widok zielonej butelki wywołuje euforię również w ciągu dnia…
http://justa99.wrzuta.pl

&&&

Stan mojej garderoby jest straszny. Pierwsze olśnienie przyszło jak się ubierałam na wigilię do teściów. Nie mam w co się ubrać. Ostatni ciuch był kupiony rok temu w październiku. Potem już myślałam o ciąży i byłam w ciąży i zrzucałam kilosy po ciąży. Po drodze była kupiona tylko suknia ślubna :/
Dziś przeglądałam co by tu na Sylwka założyć – i coraz bardziej mi się uśmiecha wariant w nowych szlafrokach, jako jedyny godny tego wieczoru…

Mikołaj dostarczył dwie nowe torebki, poza tym stan płaszczy jest zadowalający – ale cała reszta to klęska.
Do chodzenia nadają się dwie pary spodni i ze dwa swetry.
Brak rajstop, bluzek i spódnic. I butów.
Najnowszy plan to wypchnięcie Diabla do teleturnieju 😉

(.)(.)

Szukając sklepu Laury Ashley trafiłam na fajny polski sklep:
http://www.camomille.pl/
W retro butiku są fajne kolczyki i super berberyjskie chwosty 🙂 (czyli wskazówka co fajnego można kupić w Maroku!)

Brelok Morocco IIIBerberyjski Chwost 8Duże Kolczyki Trendy Summer 4

merry christmas, christmas merry

Święta, święta i po świętach. Dziwne takie bezśnieżne, ale dość udane. Prezentów mniej niż rok temu, ale za to bardziej trafione. No pomijając Kamasutrę od ojca :/ – co to Diabli twierdzi, że powinnam się podszkolić w pewnych elementach 😦
btw.To takie podobieństwo do mojego ex- lubią czasami takie "śmieszne" prezenty "z jajem".

Mix reportażowy na fotoplonce: http://blonda12.fotoplenka.ru/album273723/

Diabla puściłam na kulki a sama biorę się za porządki. A tu niech się tymczasem zrzucają foty, bo może przed Nowym Rokiem warto jeszcze wywołać! Wogóle trochę roboty przed Sylwestrem… Muszę zrobić jeszcze podsumowanie roku! 🙂 Bo był (bo już chyba był) niezwykły! :))

Całuśna Łucja pod Jemiołą!

Bo bez jemioły rok goły!

Właściwie to już wszystko mamy. Brakuje butelki z koncentratem grogu, ale chyba już odpuścimy bo nie chce nam się do Ikei jechać :/
No i oczywiście jak co roku, wielkie olśnienia co komu można było kupić. bo wcześniej to była pustka w głowie… No cóż. Zrobiliśmy za to listę co kto dostał rok i dwa lata temu, oraz co dostanie w tym roku i za rok powinno być łatwiej o tyle, że odpadnie dylemat: A co było rok temu?

Łuczywo też w wersji anime: http://justa99.wrzuta.pl/film/yk6GvrGc6u/calusna_lucja

Odlotowe ceny w LOCIE


na forum sierpn
wek 1-sza mama już w ciąży. Btw. też po cesarce:


"kur………wa,i jeszcze kilka razy.!!!!!!!!!!jestem w ciązy!!!!!!!!!termin


mam tak ok.27 sierpnia 2007!!!!!!!!!!ja pierdol……….


Dobra,koniec przekleństw.musiałam się wyładować.


POzdrawiam


Asia"



Także takie buty. A do mnie ostatnio zadzwoniła koleżanka i mówi:


Wiesz, tak się kiepsko czuję i ciota mnie męczy...

A ja na to:


A ja nie miałam od roku 🙂




<><>



Polecam zimowe promocje lotu. Lot do Paryża na Walentynki dla naszej
trójk
i (10-15.02) kosztuje (w obie strony z opłatami!) 600 PLN ! A
właściwie 500 z dużym hakiem. Tak tanio jeszcze nie było. Żeby nie
kupione bilety na marcową wyprawę, można by rozważyć.

era konsumpcji

Mam taki zwyczaj- wg Diabla fatalny i warty wyplewienia- czytania w wannie. Rzeczywiście nawet jeśli gazeta lub książka nie utonie, to przewracanie stron mokrymi paluchami powoduje ten sam efekt- mocno karbowanych stron… Osobiście nie uważam to za złe i w porównaniu z czytaniem na kiblu tudzież instalowania szafek na lit. w łazience za zupełnie niegroźny nawyk.
Ostatnio miałam dwie gazety:

  • Naj- gdzie dowiedziałam się, że w naszym życiu za dużo miejsca zajmuje tiwi i postanowiłam wprowadzić planowanie tego co będzimy oglądać i niejedzenie przed telewizorem. Trudne do wprowadzenia.
  • Time-a (tak ambitnie po angielsku…), gdzie trafiłam na art., że kończy się era konsumpcji i jest coraz więcej ludzi, którzy kupują wursty w Lindlu i buty u Prady. I że w tym roku jest dużo niższa sprzedaż w okresie przeświątecznym. Tego nie zauważyłam, bo sklepy są równie makabrycznie zatłoczone jak co roku przed świętami. Ale do tej kategorii wybierających towar i porzucających swoje ulubione marki chyba się zaliczam. I tu przykład. Torebkę (od Mikołaja) mam z Simple, ale bluzkę już kupię na przecenach po Nowym Roku w Zarze 😉 Nie mówiąc o tym, że robię zakupy w markecie! 🙂

Odkryłam miejsce do wrzucania filmów – wrzuta.pl: http://justa99.wrzuta.pl/
Są już tam 4 filmy z Łuczyną.

JOŁKA – już ubrana! :)

Wczoraj wieczorem wzięliśmy się za pakowanie prezentów. W sumie to jeszcze jest czas, ale Diabli się uparł, że już pakujmy. No i jak co rok żeśmy się o to pokłócili. Tym razem poszło o zaginanie papieru 🙂 Bo ja chciałam inaczej zaginać niż on…

Sąsiedzi maja trzylatka i byli z nim w Imaxie na trójwymiarowym filmie o
świętach. Niezla opcja, bo Mikołaj pokazał każdemu (bo to się tak wydaje, że to
Tobie, przez te okulary): "I Ty dostaniesz rózgę!" I ten mały się popłakał
:))
Ze dlaczego własnie on, a nie nikt inny :))

<><><>

Szukam od godziny przepisu na zupę rybną, co to ją będziemy robić na przed-wigilię. I właśnie znalazłam. Dokładnie ten którego szukałam- dzięki Aniutek ! Uff. Wklejam, żeby za rok znów się nie męczyć z poszukiwaniami:

"Podaje przepis M Kuronia, ktorym podzielil sie z nami na forum
ja robie podobna jak MK z ryb morskich, dodaje rozniste skorupiaki- kraby, languste, krewetki, mule i clams /nie wiem jak po polsku/ i koniecznie fenkul/ fennel czyli koper wloski – nadaje uroczy anyzowy aromat. gotuje te zupe 2 x w miesiacu, jest pyszna, spokojnie zastepuje caly /wykwintny/ obiad.

Jako wariant do zageszczenia i dosmaczenia zupy: namoczyc bulke w wywarze rybnym i zmiksowac z kilkoma zabkami czosnku i lyzkami oliwy, nalozyc po lyzce na talez i zalac goraca zupa.


Moja zupa rybna z ryb morskich

2 l wywaru rybnego lub wody
2 kg różnych wyfiletowanych ryb morskich
2 duże cebule
2 marchewki
1 por ? biała część
500 g pomidorów
250 ml białego wytrawnego wina
125 ml oliwy z oliwek
kawałek skórki pomarańczy
koperek, szafran, pieprz ziarnisty
2 łyżki soku z cytryny
sól, biały pieprz
1 bagietka i 1 łyżka oleju ? na grzanki
ew. 2?3 kostki rosołowe

Cebulę, połowę czosnku (reszta na grzanki), marchewkę i por drobno kroimy. W
rondlu rozgrzewamy oliwę i podsmażamy cebulę. Filety z ryby kroimy na kawałki i skrapiamy sokiem z cytryny. Kiedy cebula się zeszkli, dodajemy filety, czosnek, marchewkę i pokrojone pomidory. Podlewamy winem i dodajemy skórkę pomarańczową oraz szafran i dusimy około 15 minut. Zalewamy wywarem rybnym, wkładamy saszetkę ziołową i gotujemy 15?20 minut. Po 10 minutach wyjmujemy saszetkę ziołową.
Jeżeli dodajemy owoce morza, robimy to na 3?5 minut przed zdjęciem zupy z ognia.
Doprawiamy do smaku. Bagietkę kroimy i na oleju z czosnkiem smażymy grzanki, które wkładamy do talerzy i zalewamy zupą. Posypujemy koperkiem. Polecam dodanie różnych owoców morza, np. 300 g mięsa krabów, homarów, 300 g muli. Jeżeli zamiast wywaru używamy wody, to możemy dodać kostki rosołowe.


Moja zupa rybna z ryb słodkowodnych

2 l wywaru rybnego lub wody
2 kg różnych wyfiletowanych ryb słodkowodnych
3 duże różnokolorowe papryki
4 cebule
500 g obranych i pokrojonych w kostkę ziemniaków
20 g słodkiej papryki w proszku, 1 ostra papryka typu czuszka lub chilli
estragon, sól,
2 łyżki oleju lub smalec
sok z 1 cytryny
ew. 2?3 kostki rosołowe

W rondlu rozgrzewamy olej lub smalec, dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę, a kiedy się zeszkli, pokrojoną w paski paprykę. Przesmażamy i dodajemy
sproszkowaną słodką i ostrą paprykę oraz estragon. Wkładamy pokrojone w kostkę ziemniaki i zalewamy wywarem. Zagotowujemy i wkładamy pokrojone i skropione sokiem z cytryny filety rybne. Gotujemy około 15 minut, tyle żeby ziemniaki były miękkie, po czym doprawiamy do smaku. Jeżeli zamiast wywaru używamy wody, to możemy dodać kostki rosołowe."

los telepatos

Dzis byl grany dok. Znowu trafiliśmy na tę beznadziejną babę, po spotkaniu z którą mam wrażenie, że jestem złą matką :/
Przyszła na zastępstwo do naszego doka, który zaniemógł. Grrrr….
Łuczyna też jej nie znosi. Wogóle to kiedyś czytałam, że matki i ich małe dzieci łączy na początku więź prawie telepatyczna. Więc to logiczne, że lubimy i nie lubimy te same osoby. Skoro ja wiem, kiedy ona płacze (nie słysząc jej), albo właśnie się budzi, ona wie kiedy ja jestem nabuzowana.

Chyba powoli będziemy wprowadzać kaszki. Tak na poważnie, a nie po łyżce, jak mama ma ochotę. Jakoś tak mnie to zmartwiło. Tak szybko zleciał ten czas, a ona lada moment już mnie nie będzie potrzebować. Już mnie nie potrzebuje tak jak na początku :[
Wogóle się nie zrealizowałam jako mama 1-3 miesięcznego dziecka 😦

<><>

Diabli na śledziu. Myśmy się wykąpały i zjadły i kluch już śpi.Zrobiłam zakupy w  Esentii (proszę niech Diabli wygra w konkursie Visy te 3 koła!!!) i wrzucam właśnie nowe foty Dzióbasa na fotoplonkę (http://blonda12.fotoplenka.ru/album230858/) – na jednym cyklu widać współpracę przy zmianie pieluchy i próbę złapania własnych stóp. Jutro jedziemy na działkę założyć kłódkę na przyłącze wodociągowe. Wracając może wpadniemy do Ikei?

<><><>

Z innego bloga:
"Święta od wielu lat kojarzą mi się z szaleństwem w sklepach, śpiewającym Georgem
Michaelem (Last Christmas), fałszywymi mikołajami, reklamami maszynek do
golenia, kosmetycznymi zestawami dezodorant plus woda i obowiązkowymi skarpetami
pod choinką. Nieodłącznym elementem każdych świąt jest powracający jak jakiś
koszmar „Kevin sam w domu" na zmianę z "Kevinem w Nowym Jorku", co roku czekam
na święta bez Kevina… ale jak raz na jakiś czas Polsat odpuści to TVP zaserwuje
„perypetie sympatycznego ośmiolatka w opuszczonym domu". W tym roku Polsat nie
zawiedzie… widziałem świąteczne zajawki… to był Kevin, nie mogłem się pomylić.
Mam tylko nadzieję, że w świątecznym duecie nie zabraknie „Księcia w Nowym
Yorku"… ile można… W innych krajach też tak mają, czy tylko u nas?"

Mały ludek

Spotkałam na stacji paliwowej mojego ex-wielbiciela… Co to go nie widziałam z rok… I pokazałam mu Łuczynę… A on taki zdumiony:
Ojej jaki mały ludek! To ona? A ile to ma?
🙂
No więc powiedziałam, że cztery miesiące i że jest cudowna.
Więc on uznał, że czas pomyśleć o takim małym ludku.
W sumie to go mogłam naciągnąć na prezent, bo akurat miała imieniny 🙂
Jakby nie było, zgodnie z tym co podejrzewałam, on (oni 😉 cały czas uważają mnie za fajną babkę i nawet z takim małym ludkiem mnie chcą ;))) A może przez tego małego ludka właśnie.

Trochę taki leniwy dziś dzień. Roboty żadnej nie mam. Trochę szukałam o tortach i znalazłam kolejną ciekawą firmę: http://www.agrafis.com/

Potem patrzyłam na magnesy na lodówkę z ulubionym zdjęciem – ale to może za rok pod choinkę uszczęśliwimy dziadków jednych i drugich.
Dziabąg zasnął na spacerze, potem coś zjadł i teraz znowu kima. Jutro rano idziemy z nią do doktora i będziemy ją ważyć i mierzyć.

„„„`

Przypomniało mi się , że jak ostatnio gadałam z Lucią o zdjęciach małej to Lucia powiedziała:
"Pamiętasz, my też mamy takie zdjęcie, że ja Cię trzymam i Ty siedzisz tyłem do mnie, a przodem do taty?"
Ja na to, że:
"Pamiętam
" – bo nawet je oglądałam ostatnio – jest czarno-białe.
A Lucia na to:
"Tylko Wy jesteście ładniejsze"
A ja, że:
"Wiesz mi się też wydaje, że ona jest ładniejsza ode mnie"
I Lucia się uśmiechnęła.

A ja tymczasem gotuję kompot z gruszek!

Kupuję je w Auchanie- takie polskie gruszki – kg za 2 zeta- spady, na gar potrzeba z 1,5 kg i gotuję kompot. Bez żadnego cukru. Wychodzi extra :)))

////////

Im dłużej o tym myślę, to tym bardziej jestem przekonana, że sypianie bez Dzióby to był zły pomysł :/ Wszyscy radzili, uprzedzali, żeby wyoutować dziecko do swojego łóżeczka. Tacy mądrzy. I tak też się stało jak miała 3 tygodnie. I pokornie tam śpi. Ale ja lubię spać z nią!!!!
I nie ukrywam, że wykorzystuję każdą okazję, by ją spowrotem sobie do łożka przenieść… Nie mówiąc już o sytuacjach, gdy Diabla nie ma i całą noc śpimy razem.
To raz, dwa:
Wczoraj w Galmoku razem z nami w windzie jechała grupka francuzów. I między sobą się zachwycali, że jest belle :)) No bo jest.

^^^

Powoli myślę o temacie na marzec. Myślę, że chciałabym opchnąć wydawcy temat tortów ślubnych. I robiąc wstępny szkic na takiego producenta trafiłam:

Polecam obadać torty na wieczory panieńskie…
Ciekawa jestem czy ktoś to wogole je?

<><><><><>

Babcia Lucia przesłała Łucji zza Wielkiej Wody życzenia imieninowe – wczoraj. "Wszystkiego najlepszego w dniu imienin dla pięknej Łucji przesyła Babcia." I generalnie jest to 1-szy sms jaki Łuczyna dostała. I to od razu z USA :))

====
Życzenia świąteczno-noworoczne od firm

tak sobie wlasnie dzis pomyslalam, ze nic w tym roku nie dostalam, a tu
prosze co wlasnie wylosowalam ze skrzynki!

 

od smieciarzy
po raz 1-szy.

 

i jaki propagandowy obrazek!
Smieciarka zgarnia 2007 rok….

z maminych obserwacji…


Jednak jest genialna! Ostatnio zaśpiewała muzykę z
Ojca Chrzestnego!!! Tzn. zrobiła to swoje: bu-bu-bu, ale w radiu akurat leciał Ojciec Chrzestny i ona zaintonowała fragment tej serenady! 🙂 Po kim ona taka zdolna? :DD

*

Posiadanie dzieci karze na nowo myśleć o czynnościach trywialnych. Takie np. jedzenie łyżką. No niby proste: nabierasz jedzenie, dźwigasz do ust, połykasz i od nowa…HA! A właśnie, że nie! Jakiej części twarzy używamy do ściągnięcia pokarmu z łyżki? Co się dzieje wtedy z językiem? Kiedy zaczynamy połykać, itp wątpliwości musiałam ostatnio rozwiązać by zacząć dzióbę karmić łyżeczką! 🙂 tzn.ona jeszcze za bardzo nie je – bazą cały czas jestem ja, ale tak raz dziennie dostaje 2 łyżki nowego smaku na 5 małych łyżeczkach. Starte jabłko, jakaś kaszka, gotowany brokuł czy pognieciona gotowana marchewa.

***

W weekend w gościach było wujostwo Diabla. Wizyta minęła pozytywnie, ale przede wszystkim zmusiła nas do sporych porządków. Właściwie porządków świątecznych. I dobrze, że już to mamy z głowy, bo zawsze przy tym sporo roboty.

A propo Świąt… czy jest jeszcze ktoś kto nie słyszał w tym roku Last Christmas I
gave U my heart
Georga Michela?
Mnie dopadło wczoraj w Auchan…

**

I okazało się, że Diabli, który wymyślił zdrobnienie Łuczyna i Łuczynka nie wie, że to znaczy promyczek po rosyjsku 🙂)I ten nasz promyczek dziś kończy 4 miesiące 🙂  A jutro ma swoje I drugie imieniny ;0 (bo świętuje też razem ze mną – 26 września :))