Nowe wykonanie Eryka Prydza (oczywiście w getrach) można obejrzeć tu (niestety bokiem, ale tak to bywa z wrzutą :/)
I dwa forumowe wynalazki.
1. Ponieważ jest jakiś nowy konflikt na forum zaczęłam szukać w starych topikach jego genezy. Źródła sporu nie znalazłam, więc nie wiem o co chodzi, ale trafiłam na fajny temat. Już coś tam kwaknełam, ale ponieważ to ważne napiszę też o tym tu. Chodzi o to, że są mamy, które podają sierpniakom alkoholol. Nie mówimy o rozpijaniu, ale raczej takie sporadyczne łyki na spróbowanie.
Moja story: Jak Klucha miała urodziny, to ciocia Diabla wzięła jej rączkę i wsadziła do kieliszka z szampanem, żeby i dziecko się napiło. No i ja tę rączkę błyskawicznie wytarłam.
Mój wniosek: Jak chce poić alko, to niech wydebi od swojego syna by jej sprawil wnuka, a ja mojej malej nie pozwalam.
Ja sama jestem niealkoholowa i moze dlatego taka mocna reakcja. To zresztą nie do końca zaleta. Hiszpanie maja takie słowo: romperfiesta (czyli niszczący imprezy), na określenie typu jakim jestem :-[ Sądzę, że znacie takie osoby: siedzą trzeźwe do końca balangi i tylko patrzą kto się bardziej upił… A już w połowie imprezy zaczynają ciągnąć tego super zabawowego gościa z którym przyszły, żeby iść do domu… Na swoje usprawiedliwienie dodam, że ja poprostu jestem bardziej typem klubowym, a imprezy w domu a i owszem, ale w wersji gadanej. I że nie lubię zabaw do rana, wolę jak finał przebiega koło 1-szej, drugiej max.
Ale wracając do tematu. Pisalam (a właściwie robiłam przygotowanie do tematu) kiedys o zapobieganiu alkoholizmu u dzieci i trafilam na fundacje, ktora sie tym zajmuje. Jak to fundacja przegiecie bylo w II-gą strone, ale np. jej zalozyciele uwazali, ze by uniknac alkoholizmu nalezy nie pokazywac dziecku alkoholu jako elementu dobrej zabawy, oraz ze nie wolno podawac szampanow dla dzieci na kinderparty, tudzież napojow gazowanych w kieliszkach do alkoholi. Itd.
Aha, pisali tez ze pierwsze piwo nastolatek wypija na ogol z rodzicami, bo ci uwazaja, ze to jest bezpieczne i lepsze, by pierwszy raz dziecko upilo sie w domu, ale w rzeczy samej jest to niedopuszczalne i dziecko koduje alkohol jako inicjacje w doroslosc. A z tezą, że alkohol i dorosłość nie mają ze sobą nic wspólnego myślę, że się wszyscy zgadzamy.
2. Wiedziałam, że Łuczywo jest genialna, ale w końcu jest na to dowód! 😀 Pytanie na forum dotyczyło ile klocków potrafią ustawić jeden na drugim. Jak wysoką wieżę budują? (-bo to ponoć o czymś świadczy). I są dzieciaki co budują czteroklockową wieżę, jest jedno któremu się udało 6 postawić… A Kluska buduje wieżę z 9-ciu! Coprawda nie klocków, bo tych nie posiada, ale buduje z puszek z kocim jedzeniem 🙂 Może to trochę łatwiej, bo puszki mają takie ograniczniki, ale nikt jej tego nie uczył! Sama otwiera szufladę i buduje. W zasięgu jej małych łapek jest też szuflada z jej gadżetami skąd regularnie wyciąga pompkę do laktatora i chodzi z nią po domu. Co ktoś przyjdzie to patrzy na nas podejrzliwie, co to za "zabawka"…
Wogóle dziewczyna jest pracowita i pełna zapału. Teraz np. przekłada pranie… Po kim ona taka dokładna?! 🙂