Zachowuj się jak chińska gimnastyczka: zalóż coś obcisłego, cały czas się uśmiechaj i skłam na temat wieku

 – Rocefeller Plaza – porada Aleca Baldwina na temat randki Lise. Uwielbiam ten serial! 🙂

Lutka zwykła mawiać, o czym już chyba pisałam, że dzieci lubia dom pełen ludzi. Zawsze znajdzie się ktoś kto poczyta bajkę (bo dzięcięcej literatury nie mało), ponosi (rzecz oczywiście o Lilę, a nie tego kloca Łucję ;), popcha rowerek (czyli dziadek), albo pomoże zrywać czereśnie (czyli babcia – odporna zresztą na uwagi typu: Powinniście sobie Luciu, kupić taką klimatyczną drewnianą drabinę, a nie taką pozostałą po budowie 😉

Poza tym mam doła. Zawsze jak chcę więcej to dostaję po nosie. Baaa, tracę to co już miałam. Dostałaś już dużo od życia, więc nie proś o więcej? Trzymaj się tego co masz i siedź cicho? Buuu-buuu… Taki zawodowy dylemat. :(( Muszę coś zrobić z moim życiem, bo apetyt duży, a możliwości małe ://

Musisz zrozumieć dwa komunikaty…

Poszłyśmy wczoraj rano na rynek i po drodze odkryśmy, że właśnie przyjechał… CYRK! 🙂 Więc wieczorem dziadek wyposażony we wnuczkę, aparat i butelkę z soczkiem ruszył na spektakl! 🙂 Przed wyjściem przeszedł szybki kurs nowomowy: Musisz zrozumieć dwa komunikaty: si/siiiiku oraz kuka. Ten drugi zresztą dziś już nie powinien być potrzebny. 🙂 Btw.na foto nowy kapelusz. W poprzednim zestawie jeden był w kratkę, więc był nieustanne walki o ten w kwiatki. Teraz już oba są w kwiatki…

Przedstawienie a jakże by inaczej się podobało! 🙂 Dziadek wybrał miejscówki w loży, więc i małpka podbiegła także ją prawie można było dotknąć i przebrany piesek… Tylko ci akrobaci w błyszczących trykotach latali za wysoko! 🙂

<><>

  • Słyszysz jak gra samba na Piotrkowskiej?
  • Nie słyszę.
  • Czekaj to podejdę bliżej.
  • Teraz coś tam słyszę. A bliżej nie możesz już podejść?
  • Oni już mnie minęli. Zapatrzyłem się. Ale ile można się gapić na półnagie tancerki w pióropuszach?
  • No fakt 🙂
  • Najpierw jechała platforma z góralami, a potem te brazylijki.
  • A to prawdziwe brazylijki były?
  • Chyba nie. Bo jedna miała ślad po stringach, więc chyba się w solarium opalała.
  • A Ty to wypatrzyłeś?
  • No jakoś tak rzuciło w oczy. Bo to mecz Polska-Brazylia wczoraj był.
  • A tak wogóle jak mecz?
  • Wczoraj przegraliśmy 3:0. Ale była kiss-kamera.
  • Oooo… A całoweś się z Arem?
  • Nie, ale byliśmy na to gotowi. Najpierw pokazali kilka par, a potem kilku kolesiów i oni się pocałowali 🙂

NIE nogom wystającym z aut!

  • Gdzie jesteś?
  • Za zółtą ciężarówką. A Ty?
  • Ja w Rawie. Jak dziewczyny?
  • Śpią. Miałyśmy jeden koras na wyjazdówce, ale teraz już dobrze.
  • Jedźcie ostrożnie.
  • Ty też zając.

Przepustowość letnich tras zmniejszają nieustanne remonty. Ruch wahadłowy, światła, łatanie i poszerzanie nawierzchni i remonty. Lutka twierdzi, a zna się na tym jak mało kto, że to "zasługa" unijnych dotacji.

I doprawadzają mnie do szału nogi wystające z samochodów. Gołe stopy. Czy Ci ludzie nie oglądali "Życzenia śmierci" Tarantino?

Ale poza tym uwielbiam jeździć po Polsce 🙂 Jest urokliwie, zielono i zróżnicowanie! 🙂 Mamy piękny kraj! 🙂     

Micheal [‚]

Przedwczoraj zmarł niekwestionowany król muzyki pop  – Micheal Jackson. Każda jego płyta genialna i mogę 100 % stwierdzić, że rosłam na jego muzyce.

Jak to powiedział muzyczny spec w radiu to ON wprowadził czarnych muzyki do szeroko rozumianego show biznesu i stworzył najbardziej prekurskoskie wideoklipy w historii muzyki.

Miał 50 lat. Był bardzo młody. Jakoś zakładałam, że niczym Marlon Brando na wyspie dr Monroe, będzie wybielony pastą żył wiecznie tworząc największą karykaturę operacji plastycznych ever.

[‚][‚][‚]

Aaaa, kotki dwa…

Nie wiadomo kto pierwszy zaśpiewał Łucji kołysankę Aaa-aaa kotki dwa… Czy to był wujek? Czy babcia? Jakby nie było molestuje o nią każdego: i tatę, i mnie, no i wujka jak się gdzieś pojawi. Do wujka akurat dobrze uderza, bo wujek w młodości chciał śpiewać. Rozważał nawet danie ogłoszenia o treści: charyzmatyczny wokalista szuka zespołu… Na szczęście na rozważaniach się skończyło 🙂
Diabli by się dodekukwać (co to tak jest oprócz kotków dwóch w treści) odsłuchał nawet wersję oryginalna i Łucji ta podoba się zdecydowanie naj. Wg mnie wersja Anny Marii też jest ok.
I jest to utwór całkowicie genialny. Usypia i uspokaja. Oba nasze kotki 🙂

<><>

Dziś miałam ostatnie zajęcia i robię moim dorosłym uczniom wakacje. Są niestety konieczne, by nie stracili zapału do nauki :/ I jutro z rana pakuję panny i we trzy jedziemy na tydzień do dziadków. Zabieram laptoka, bo mam temat o promowej wyprawie do Szwecji do zrobienia. Diabli tymczasem rusza w Polskę, a w sobotę rano zmierza prosto do Łodzi na mecze siatkówki. Rok temu kupiłam mu bilet na mecz i żeby nie szedł sam, to sztuk dwie, by zabrał ze sobą kolegę.W tym roku wdzięczny kolega kupił im bilety na dwa mecze, czyli cały weekend :)) Tak się na mnie ta dobroć zemściła :))

W noc Świętojańską

W nocy, w łóżku, pod koniec dnia ojca… kazałam Diablemu zrobić małą wizualizację.
  • Wyobraź sobie sobie, że masz 85 lat i właśnie obchodzisz urodziny. Możesz mieć mniej.
  • To ile mam mieć?
  • To zależy od Ciebie. Ja wolę wstawić do ćwiczenia siebie w wieku lat 65. Bo jak ja będę mieć 85 lat dziewczyny będą już stare. Wolę myśleć o nich jako o młodych kobietach. Pomyśl o takim momencie, kiedy więcej się myśli, o tym co było, niż o tym co będzie.
  • No ok. Ale Ty mnie drap po plecach.
  • Dobra. I stwórz sobie trzy grupy: rodzinę, znajomych i ludzi z pracy. Rodzinę możemy reprezentować my: ja i dziewczyny, znajomych Twój ulubiony snookerowy kolega, a praca to szefowie i podwładni. Z każdej grupy wybierz jedną osobę, która będzie mówiła za wszystkich.
  • Mam.
  • Więc teraz wyobraź sobie, co chciałbyś żeby każda z tych osób powiedziała. Nie musisz mi mówić.
  • To mają być długie kwestie?
  • W zamierzeniach podejrzewam, że im dłuższe tym lepiej możesz się określić, ale u mnie w przypadku rodziny kwestia była krótka.

Chwilę nasz tatin tajemniczo myślał co mu córki powiedzą (bo myślę, że to one przemawiały)…
Z okazji spóźnionych życzeń z okazji dnia taty, życzę Ci kochanie, żeby tak rzeczywiście powiedziały! :))

<><><>
Update: cud nocy Świętojańskiej drugi:

Stoję sobie przed domem i gadam przez komórkę z Diablim. Patrzę, a na drzewie koło śmienika mamy czereśnie!!!

  • Ty, mamy czereśnie!
  • Jakie czereśnie?
  • Na drzewie koło śmietnika rosną nam czereśnie!
  • Jakim drzewie?
  • Tym naszym!
  • Ale skąd one się tam wzięły?!
  • Nie mam pojęcia!
  • Przecież nie było żadnych kwiatków…
  • Są pyszne! Słodziutkie i bez robali!
  • Nie jedz! Chcę to zobaczyć!
  • Ale ich jest pełno!
  • Nie szkodzi! Nie jedz!

??? Koło śmietnika rosła wiśnia japońska. Tak już ze cztery lata rosła. Ale zaszczepiono ją na czymś pospolitym, bo rosło głównie to pospolite. Wiśnia pięknie wiosną kwitła. To pospolite przycinaliśmy, ale i tak wielkie drzewo wyrosło. Drzewo hybryda: z jednej strony mizerne, acz szlachetne, z drugiej ogromne, lecz niezbyt urodziwe… A okazuje się to czereśnia była!? 🙂 Na wszelki wypadek zrobiłam zdjęcia gdyby owoce znikły. Tak nieoczekiwanie jak się pojawiły! :))

czeresnia

Dopełniacz

Odmieniamy. Zupełnie nieźle nam to idzie. Zarówno jeśli chodzi o język polski jak i nowomowę. Ślimak to fuj. Więc wczoraj na spacerze mieliśmy:
Mama, ja nie lubię fujów :)))

<><>

Czytam akurat pedagogiczne. Znana psychoterapeutka Wirginia Satir pisze: człowiek potrzebuje czterech przytuleń dziennie aby przeżyć, ośmiu, aby czuć się dobrze, a dwunastu (!) żeby się rozwijać. ! A więc hasło na dziś: tulimy!!! :)))

Biknik

W niedzielę był piknik. Piknik "Alicja w krainie czarów". To jak się tam znaleźliśmy pominę, ale jak wjechaliśmy to akurat Józio Oleksy czytał o przygodach Alicji… Potem zastąpił go ten pan ze zdjęcia, któremu pomagała trójka wnuków. Powstało kilka tematycznych zdjęć, które za parę lat uniemożliwią naszym zbuntowanym nastoletnim dziewczynom wstąpienia w szeregi młodzieży wrzechpolskiej 😉

boro

Były króliki w klatkach… Rok temu były tez kozy, ale chyba nie wytrzymały przekarmienia przez odwiedzających. Króliki były nice – nawet Lila uwieszona na tacie na nie zerkała, ale w kulkach z raczej rozwydrzonymi wnukami różnych vipów był chyba większy fun… 🙂

rabbits

balls

What else? Tańce z babcią (w tle Diabli sączy wino) i bujanie się na huśtawce z tatą.

grandma

daddy

Odwrót był pod hasłem, że odwiedzimy jeszcze piknik na okoliczność dni naszej gminy 😉 ale ciśnienie było tak marne, że auto same poprowadziło nas do domu na kimunek. Łucja była niepocieszona 🙂 Ja biknik!!! Czyli dalej chciała piknikować! :))

@!#!$$%%%!!!???&%

nosz qrde blade !@!@$##$!

terma się rozsypała :////

Tak wiem ying-yang. Równowaga. Czasem coś musi rąbnąć.
Ostatnim razem był z nią problem jak się Łucza miała urodzić. Więc mogła trochę dłużej podziałać :/
No nic, dziś trzeba pomyśleć co dalej, bo z zimną wodą tylko to za duże wyzwanie jednak 😦

Foto z cyklu: one jeszcze nie wiedzą. Gadżet: opaski chosen by Łucza.

opaski

Happy meal za czerwony pasek

W dniu końca roku szkolnego społeczeństwo oszalało 😉 Do Maca wejść się nie da, a kolejka kończy się za drzwiami. Uczniowie i wybitni i mniej wybitni dostają od spełnionych rodziców po kilka zestawów happy meal, różnego rodzaju mak-flary z Lajonsem i burgery wszelakie. Dziś jestem zdumiona, ale zobaczymy jak mnie trzepnie za lat parę ;))

I sąsiad-junior się do nas wprowadził :////  Młodsza siostra rozczarowuje. Miała podziwiać jak gra w piłkę i bawić się ludzikami w zestawach lego-duplo, które specjalnie dla niej zbudował, a ona śpi. Upps, errata: "Jest bez sensu, bo w dzień śpi, a w nocy płacze".

ant