-
Co dzisiaj robimy Justku?
-
Nie wiem. Mnie jakoś głowa boli…
-
Na ból głowy najlepszy jest stosunek płciowy.
-
Mhmm…
A dłuższą chwile później gdy nad laptopem oddaliśmy się rozpaczy dlaczego Ryinair nie lata skądś bliżej usłyszeliśmy chrapanie. Zaczęliśmy szukać Lilę i znaleźliśmy… :)) Czy to usnęła zapatrzona we własne odbicie, czy to podczas zabawy w doktora (zielone pudełko na którym śpi), czy podczas malowania – nie wiadomo. Ale zasnęła mocno :)))

Byliśmy na Autor-Widmo. Sala pełna, no bo wiadomo Polański teraz jest modny. Film ok. Nie powalił, chociaż to naprawdę solidnie i klimatyczne zrobione cyt. "kino suspensu". Ja niezmiennie zazdroszczę Amerykanom rynku wydawniczego. Warto pisać, skoro bestseller utrzymuje pisarza przez kilka lat. No i dom gdzie rozgrywa sie większość akcji jest przepiękny. Ukryty między wydmami wprost "stworzony do tworzenia".
Odkrycie na dziś: domy w dolinach kręcą mnie bardziej niż domy na wzgórzach.








