Tym razem nie philipsa, bo żywotność poniżej roku to pełna dyskwalifikacja
Szykując się do czwartkowych zajęć przejrzałam jakie w tym roku trendy w Rosji. Modne mają być bukiety z balonów i zabawki z kwiatów (?). Wiecznie dobrym prezentem jest wyprawa do knajpy (my z dziadkami byliśmy wczoraj) lub biżuteria. Odradzają natomiast sprzęt AGD :))) Gdzieś po Polsce przetoczyły się manify, a my popołudnie i wieczór spędziliśmy w domu. Ja walczyłam z dogorywającym żelazkiem.
- Justku możesz coś normalnego do oglądania włączyć?
- Nic nie ma… Masz pilota – popstrykaj sobie.
- Nie, nie… To też nie…. Oooo.
- O, nie! Tylko nie o wojnie. To jakiś Pluton?
- To najlepszy film o Wietnamie. Lepszy był tylko tekst w Czasie Apokalipsy. Grali golfa i jeden powiedział: Uwielbiam zapach napalmu o poranku.
- Już słyszałam.
- Zobacz jakie to wojsko super rozrywka dla mężczyzn.
-
No… Też uważam, że to taka zabawa dla chłopców.
-
Kobiety nie powinny wstępować do armii. Tylko mężczyźni.
-
W sumie się zgadzam.
-
Kobiety powinny w tym czasie przechodzić obowiązkowe szkolenia dla sanitariuszek.
-
Wiesz, nie wszystkie lubią się babrać w krwi i bandażach.
- Ktoś musi też czyścić szalety.
🙂 I po tym humorystycznym akcencie update z poranka dnia kolejnego:

Dziewczyny dostały kremowe róże… A ja goździki! Mąż, a gdzie rajstopy???? :)) Łucja dostała jeszcze papierowy kwiatek w przedszkolu i Oliwier złożył jej (i TYLKO JEJ) życzenia z okazji dnia kobiet! :))













